Porozmawiajmy o dietach

 

  • Font size:
  • Decrease
  • Reset
  • Increase
Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter
details-images

Dieta bezglutenowa

Moda na dietę bezglutenową przyszła do nas ze Stanów Zjednoczonych jako kolejna alternatywa na skuteczne i zdrowe odchudzanie. Ułożył ją i opisał w książce "Dieta bez pszenicy" amerykański kardiolog dr William Davis. Dieta pozwala schudnąć (nawet 5 kilo w 14 dni) dzięki zmianie złych nawyków żywieniowych, co według jej autora oznacza głównie elimincję pszenicy z jadłospisu. Pozwoli to rozpocząć nowe, zdrowe i lepsze jakościowo życie.

 

Co zawiera mąka i co to jest gluten?

 

Dr Davis nazwał swoją dietę bezglutenową, bowiem, jak przyznaje, gluten to dla niego głównie pszenica. Obecnie to właśnie ona jest głównym źródłem glutenu w naszym jadłospisie, bowiem produkty pszeniczne zaczęły w niej dominować. A pszenicę właśnie wskazuje jako główny, najgorszy składnik codziennej diety. Dzisiejsza mąka, która stała się podstawowym składnikiem do przygotowania wielu potraw, składa się w 70 procentach z węglowodanów, od 10 do 15 procent z białka (80 procent tego białka stanowi gluten) i niestrawnego błonnika, a także z niewielkiej pozostałości tłuszczu, głównie fosfolipidów i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Dla porównania - kiedyś pszenica miała większą zawartość białka, np. w płaskurce stanowiło ono 28 lub więcej procent.

 

 

I to właśnie mieszanina białek zwana glutenem czyni pszenicę tym, czym jest: to gluten jest unikatowym składnikiem pszenicy, który sprawia, że ciasto jest „ciastowate” i rozciągliwe, daje się wałkować, lepić, zwijać i ma wszystkie te cechy, których nie można uzyskać, stosując mąkę ryżową, kukurydzianą lub z jakiegokolwiek innego zboża. Pszenica bez glutenu utraciłaby te swoje wyjątkowe cechy.

 

Wyeliminowanie pszenicy nie jest niezdrowe!

 

Zapomnij o wszystkim, co ci mówiono na temat „zdrowych produktów pełnoziarnistych” - pisze w swojej książce dr Davis - Przez lata wmawiano ci, że to one powinny dominować w diecie. [...] Pamiętaj, że potrzeba spożywania „zdrowych produktów pełnoziarnistych jest całkowicie wymyślona. Z diety należy wykreślić wszystkie produkty pszenne, także te z pełnego ziarna. Pełne ziarna zbóż też podnoszą poziom cukru we krwi, a to za sprawą amelopektyny typu A, która szybko rozpada się w przewodzie pokarmowym na cząsteczki glukozy. Prawdę mówiąc, stopień przetworzenia nieznacznie wpływa na poziom cukru we krwi. Pszenica to pszenica i niezależnie od tego, w jaki sposób zostanie przetworzona, ani od tego, czy produkt jest prosty czy złożony, o wysokiej bądź niskiej zawartości błonnika - powoduje podobny wzrost poziomu cukru. [...] Produkty pszenne podwyższają poziom cukru we krwi bardziej niż praktycznie wszystkie inne węglowodany, od fasoli po słodkie batoniki. Ma to ważne konsekwencje, gdyż glukozie nieuchronnie towarzyszy insulina, hormon, który umożliwia jej wnikanie do komórek organizmu i przekształcenie się w tłuszcz. Im wyższy jest poziom glukozy we krwi po spożyciu jakiegoś produktu, tym wyższy jest poziom insuliny i tym więcej zostaje odłożonego tłuszczu. Dlatego zjedzenie, powiedzmy, omletu z trzech jajek, który nie powoduje podwyższenia poziomu glukozy, nie zwiększa ilości tłuszczu zgromadzonego przez organizm, a dwie kromki razowego chleba - podwyższające ten poziom do znacznych wartości — uruchamiają insulinę i powodują wzrost ilości tłuszczu, zwłaszcza w rejonie brzucha.

 

Dietetycy ostrzegają nas także, że niejedzenie produktów zbożowych spowoduje niedobory witamin B. Według dr Davisa i to także jest nieprawdą. Pisze on, że witaminy z grupy B, takie jak B6, B12, kwas foliowy i tiamina, są tylko dodawane - nie stanowią zaś ich naturalnej wartości - do przemysłowych wypieków pszenicznych. Nasze zapotrzebowanie na witaminy z grupy B z nawiązką zaspokoją mięso, warzywa i orzechy. Natomiast kwas foliowy - w ilości nawet do kilku razy większej niż w chlebie lub innych produktach pszennych - dostarczymy naszemu organizmowi zjadając garść ziaren słonecznika lub trochę szparagów. Ćwierć szklanki szpinaku lub cztery szparagi zawierają tyle kwasu foliowego, co porcja większości płatków śniadaniowych! I należy tu zwrócić uwagę na wartość tychże folianów - pochodząc z naturalnych źródeł mogą być lepsze niż kwas foliowy czerpany ze wzbogaconych produktów przetworzonych. Orzechy i zielone jarzyny są wyjątkowo bogatym źródłem folianów, a my jesteśmy przystosowani ewolucyjnie do spożywania tych związków właśnie w takiej postaci. Podobnie witamina B6 i tiamina występują w znacznie większych ilościach w porcji kurczaka lub wieprzowiny, w awokado, w siemieniu lnianym niż w analogicznej masie produktów pszennych. Ponadto pozbycie się pszenicy z diety poprawia wchłanianie witamin z grupy B. Nierzadko zdarza się, że poziomy witaminy B12, kwasu foliowego, a także żelaza, cynku i magnezu, wzrastają po usunięciu pszenicy, a to z powodu poprawy stanu przewodu pokarmowego i lepszego wchłaniania składników pokarmowych.

 

Wyeliminowanie pszenicy może być niewygodne, ale z pewnością nie jest niezdrowe.

 

 

Davis kpi nawet, że osoba cierpiąca na niedobór pszenicy jest szczupła, ma płaski brzuch, niski cholestreol, właściwy poziom cukru we krwi, jest pełna energii i dobrze sypia. Innymi słowy, objawy „zespołu niedoboru pszenicy” objawiają się tym, że jesteśmy normalni, szczupli i zdrowi. Davis twierdzi, że nie ma żadnych niedoborów mogących powstać w wyniku eliminacji pszenicy — pod warunkiem, że brakujące kalorie zostaną zastąpione właściwym jedzeniem.

 

Zamiast pszenicy prawdziwe jedzenie!

 

Jeżeli miejsce pozostałe po wyeliminowaniu pszenicy będzie wypełnione warzywami, orzechami, mięsem, jajami, awokado, oliwkami i serem - czyli prawdziwym jedzeniem - wtedy nie tylko nie będziemy mieć żadnych niedoborów pokarmowych, ale staniemy się zdrowsi, będziemy lepiej sypiać i emanować energią, stracimy też na wadze. A zatem po wykluczeniu pszenicy z jadłospisu należy zastąpić ją odpowiednimi zamiennikami, które - oprócz swoich wartości odżywczych - uzupełnią również ubytek kalorii, powstały wskutek wyeliminowania pszenicy. Należy więc jeść trochę więcej tego, co pozostaje w nowej diecie bezglutenowej - np. większą porcję pieczonego kurczaka, więcej fasoli, więcej sałatek. Ważne jest, aby żywność nie była wysokoprzetworzona, genetycznie modyfikowana, spryskiwana herbicydami, nasycona syropem fruktozowym. Taką zywność dr Davis nazywa "prawdziwym jedzeniem".

 

Przechodzenie na dietę bezglutenową, czyli... zespół odstawienia glutenu

 

Na dietę bezglutenową najlepiej przejść szybko, radykalnie, z dnia na dzień - tak radzi dr Davis. Potem należy nauczyć się czytać etykiety produktów, dostępnych na sklepowych półkach. Zaczynając rozpoznawać żywność zwierającą pszenicę, wielu ludzi znajduje ją w niemal każdym przetworzonym produkcie, jaki do tej pory jadali. Pszenica jest tam z dwóch powodów: pierwszy - bo dobrze smakuje, drugi - bo pobudza apetyt, a więc... generuje sprzedaż.

 

 

Polecamy

Obecnie

Odwiedza nas 404 gości oraz 0 użytkowników.

październik 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Nowe diety

 O typie budowy ciała zwanym ...

Jesienią i zimą włosy tracą swój ...

Wybuchy złości, migrena, ...

Liczba zachorowań na nowotwory z ...

Właściwości lecznicze rosołu ...

Polecamy

Zdrowa żywność, czyli jagody goji, ...

Superfoods to produkty bogate w dobroczynne dla organizmu składniki odżywcze. To inaczej zdrowa ...

Niezawodny środek na przeziębienie

  Na przeziębienie, kaszel i gorączkę najskuteczniej zadziałają domowe specyfki z naturalnych ...

Domowy sposób na grypę i gorączkę

Pojawia się nagle i od razu kładzie do łóżka. Wysoka gorączka, bóle mięśniowe trudne do ...

Czy ziołowe przyprawy mogą szkodzić?

Tymianek, rozmaryn, bazylia, jałowiec – ziołowe przyprawy na dobre zagościły w naszych kuchniach. ...

Top